Co dalej z polskimi ekspresówkami – drogi do oddania w latach 2019-2020

W ostatnim czasie coraz więcej problemów sprawiają wykonawcy budowanych w Polsce dróg ekspresowych i autostrad. Niestety większość planowanych inwestycji drogowych będzie wymagać przedłużenia terminów ich ukończenia. Choć są i takie, którymi pojedziemy już w tym roku.

Co zawiodło?

Do 2020 roku kierowcy cieszyć się mieli kolejnym pół tysiącem kilometrów dróg ekspresowych. Z dwóch podstawowych czynników, które sprzyjać powinny budowie, na razie wywiązuje się tylko jeden, pogoda. Drugi to brak nadzwyczajnych sytuacji. Niestety takowe się już pojawiły, dlatego wiemy że nie wszystkie planowane przez GDDKiA “ekspresówki” zostaną oddane na czas. Powodem są wielomiesięczne opóźnienia w pracach. Szefostwo jednego z wykonawców, polskiego Budimeksu, twierdzi że jest to konsekwencja działań w latach 2016-2017, kiedy to zawarto sporo kontraktów nie spodziewając się gwałtownego wzrostu cen produktów. Generalna Dyrekcja twierdzi, że do zerwania umów doszło po wielokrotnych wezwaniach generalnego wykonawcy do rzetelnej i zgodnej z podpisanymi umowami realizacji kontraktów. Niestety jest to sytuacja patowa, a wykonawcy nie wracają na budowę, gdyż liczą na renegocjacje umów, na którą nie chce zgodzić się GDDKiA grożąc zerwaniem umowy.

Problemy z zagranicznymi wykonawcami

Najwięcej problemów sprawiają zagraniczne przedsiębiorstwa. Sprawia to wrażenie, że składając oferty przetargowe nie dysponują oni wystarczającymi informacjami na temat struktury ekonomicznej i gospodarczej naszego kraju. W kwietniu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zerwała kontrakty na budowę obwodnicy Częstochowy z włoskim przedsiębiorstwem Salini w ramach powstającej autostrady A1 oraz na odcinek trasy S3 w okolicach Polkowic. To nie jest pierwszy utracony przez Włochów kontrakt w Polsce. W ubiegłym roku wykonawca musiał opuścić budowę obwodnicy Marek na trasie S8. W maju GDDKiA zerwała kontrakty z polskim oddziałem hiszpańskiego wykonawcy Rubau na budowę trasy S7 na odcinku węzeł Warszawa Lotnisko – węzeł Lesznowola oraz trasy S61 na odcinku Podborze – Śniadowo. Niestety jak to bywa w takim  przypadku generalna dyrekcja będzie musiała rozpisać nowe przetargi, a trasy które miały być gotowe jeszcze w tym roku dostaną kolejne opóźnienia.

Usprawnienie GDDKiA

GDDKiA pokazała ostatnio, że uczy się na błędach wprowadzając eksperymentalny pomysł. Wszystkie przetargi na drogi w 2019 roku ogłasza jeszcze przed ich rozpoczęciem. Ma to usprawnić i przyspieszyć proces ich realizacji. Niestety jeden z nich został już unieważniony. W przetargu na przebudowę pierwszych 22 km DK18 i dostosowanie do parametrów autostrady wpłynęło pięć ofert, wszystkie przekroczyły kwotę, jaką zamawiający przeznaczył na realizację inwestycji.

Gdzie pojedziemy w roku 2019?

Na szczęście niektóre inwestycje są już na etapie końcowym, dzięki czemu w tym roku również przybędzie sporo kilometrów dróg. Do inwestycji już zrealizowanych należy choćby obwodnica Suwałk. Z nowych kilometrów drogi cieszyć się będą przejeżdżający S51, która pomoże ominąć korki w Olsztynie. W najbliższym czasie w pełni otwarta ma zostać trasa S6.

Poprzedni artykuł

Design & Build

Następny artykuł

Jak uchronić się przed upałem w mieszkaniu?

2 Komentarzy

  • Skala inwestycji oraz ich realizacji w Polsce na szczęście jest olbrzymia. Widać to patrząc na oddane odcinki dróg w przeciągu ostatnich lat. Bardzo duża zasługa w tym pieniędzy, które płyną do nas z UE. Mimo trudności i rosnących cen, każdy kolejny rok przynosi nam nowe kilometry ekspresówek

  • Szkoda, że ustawodawca nie pomyślał o drakońskich karach za zejście z placu budowy

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *